… a Twój Dziadek? Bo wiesz, Weiser, ja też znałem kiedyś Dziadka. I on też był wielkim filozofem i wiedział wszystko o życiu. Tylko tego nie spisywał. I jak był smutny, to wychodził w góry i rozmawiał z połoninami i też rozumiał mowę zwierząt. I co z tego, że on również nie był moim prawdziwym dziadkiem? Zabierając się do napisania tego tekstu, mam świadomość, że … nie powinienem tego robić. Nie posiadam, znikomych choćby, umiejętności tworzenia tego rodzaju rzeczy. Brak mi dostatecznych informacji, wiadomości w podjętym przeze mnie temacie. Boję się bardzo, że nie potrafię oddać istoty rzeczy, że nie zauważę tego, co powinno być uwypuklone, że z mojego opowiadania nie wyłoni się postać wspaniałego, wesołego człowieka, wyrozumiałego przyjaciela młodych ludzi, mądrego i gościnnego starca. Boję się tego, ale jednocześnie wiem, tak bardzo wiem, że jestem jedyną osobą, która zechce przenieść na papier to, co pamięta o tym człowieku. Jedyną osobą, która utrwali epi...
A wiesz, Weiser, że Michał Kwiatkowski wygrał wczoraj etap Tour de France? Ty też miałeś kiedyś rower. Pamiętam jak woziłeś nim Elkę do naszej strzelnicy w starej, opuszczonej żwirowni, koło Niedźwiednika, który wtedy nie był jeszcze tym Niedźwiednikiem, który teraz znamy. Więc wyobraź sobie, że nasz kolarz wygrał etap Wielkiej Pętli. - Co mówisz? Że to tylko jeden etap i że inni nie walczyli już na całego, a jego kolega z drużyny podarował mu wygraną? Otóż nie, Weiser. Kolarstwo, które tak bardzo lubię, to jeden z najtrudniejszych sportów w całej palecie dyscyplin. Tam nie ma mowy o żadnym przypadku. Tam przyszłe, ewentualne, sukcesy wykuwa się ciężką, morderczą wręcz pracą. Godzinami spędzonymi na rowerze, kilometrami przejechanych gór i dolin, podjeżdżaniem pod najwyższe góry świata, w słońcu, deszczu, czasem nawet w śniegu. I zawsze chętnych do wielkiego splendoru jest wielu. Czasem choć jesteś wielki, choć jesteś Mi...
Komentarze
Prześlij komentarz