Posty

DZISIAJ JEST PIERWSZY DZIEŃ RESZTY MOJEGO ŻYCIA - 99

Obraz
1 marca 2020 - dzień dziewięćdziesiąty dziewiąty. Świat zaczął się bać.  Mutacja koronawirusa wywołującego grypę rozprzestrzenia się na naszej planecie siejąc z dnia na dzień, coraz większą panikę.  Epidemia, przekształcająca się stopniowo w pandemię, wybuchła w chińskim mieście Wuhan, a potem, krok po kroku, za pomocą nieświadomych ludzi, przekraczała granice kolejnych kontynentów.  O ile w samych Chinach sytuacja jest w miarę opanowana, co prawda drastycznymi środkami, z odcinaniem od świata przy pomocy karabinów wojska całych wielomilionowych miast, ale jednak. Niestety, na Starym Kontynencie, nie jest już tak łatwo zapanować nad ludźmi i wirus pojawia się w kolejnych krajach.  W Polsce podobno jeszcze nie ma, a przynajmniej tak głoszą rządowi ministrowie.  Trochę to dziwne, że wszędzie w Europie  wirus został już zdiagnozowany, a w naszym kraju, gdzie nie przestrzega się niemal żadnych zasad bezpieczeństwa, gdzie ludzie przylatują z chorobą ...

DZISIAJ JEST PIERWSZY DZIEŃ RESZTY MOJEGO ŻYCIA - 93

Obraz
24 lutego 2020 - dzień dziewięćdziesiąty trzeci.  23 lutego 2020 to nie będzie najlepiej zapamiętana data w historii Lechii Gdańsk. Śmiem twierdzić, że  będziemy o niej długo pamiętać.   Tego dnia  piłkarze z Gdańska przegrali mecz w Poznaniu, a wszystko razem było nie do zaakceptowania. Ludzie, którzy przyjechali z naszego miasta na ten mecz, w drugiej połowie zarzucili sektory gospodarzy płonącymi racami, nie zważając jakie to może nieść konsekwencje, nie patrząc, kto na tym sektorze przebywa i kto może zostać poszkodowany.  Zupełnie bez znaczenia jest tutaj narracja  o zachowaniu bez honoru miejscowych, którzy rzekomo "ukradli", czy według innych wersji, otrzymali od policji/firmy ochroniarskiej,   płótna przywiezione z Gdańska.   Nie mam złudzeń, że w tym temacie niewiele się zmieni. Polska to nie jest obecnie kraj, gdzie można liczyć na skuteczność właściwych służb.  W sumie nikomu na tym specjalnie nie z...

DZISIAJ JEST PIERWSZY DZIEŃ RESZTY MOJEGO ŻYCIA - 92

Obraz
23 lutego 2020 - dzień dziewięćdziesiąty drugi. Dziś Międzynarodowy Dzień Walki z Depresją...

DZISIAJ JEST PIERWSZY DZIEŃ RESZTY MOJEGO ŻYCIA - 85

Obraz
16 lutego 2020 - dzień osiemdziesiąty piąty Zmarł dziś Jerzy Gruza.  Dla mnie przede wszystkim był twórcą dwóch kultowych seriali:  Wojny domowej oraz Czterdziestolatka.  Ten drugi oglądałem jako młody człowiek i co zrozumiałe,  mało z tego dorosłego życia wtedy rozumiałem.  Dopiero po latach, kiedy sam zacząłem na swoich plecach dźwigać "cztery krzyżyki", obejrzałem na spokojnie wszystkie odcinki  serialu i wtedy zrozumiałem, jakie to było wybitne dzieło.   Czterdzieści lat minęło, jak jeden dzień... No i ta piosenka Wojciecha Gąsowskiego:

DZISIAJ JEST PIERWSZY DZIEŃ RESZTY MOJEGO ŻYCIA - 81

Obraz
12 lutego 2020 - dzień osiemdziesiąty pierwszy Musiała w końcu przyjść ta chwila, abym wstąpił wreszcie całym sobą do kościoła wyznawców Wiedźmina. Nie byłem nigdy wielkim fanem fantasy, nie kręcili mnie nigdy Władcy Pierścieni, ani Wiedźmin. Ale ponieważ na Netflixie pojawił się serial, to wypadało wreszcie zmierzyć się z tym tematem. Dobrzy ludzie podpowiedzieli mi, że przed obejrzeniem serialu warto jednak zapoznać się z prozą, a przynajmniej z jej częścią. Wybrałem wersję słuchowiska, tak zwanej Superprodukcji, z udziałem plejady polskich aktorów. Superprodukcję pamiętałem ze zjawiskowej interpretacji trylogii husyckiej. To było wspaniałe widowisko dźwiękowe, którego słuchało się z zapartym tchem. Uznałem, że teraz nie może być inaczej. Uporałem się z tym dość szybko, choć do przesłuchania miałem kilka dziesiątek godzin. Poszło sprawnie, bo poziom słuchowiska nie odbiegał zbytnio od Narrenturm, czy reszty trylogii husyckiej. Również poziom mojego zaciekawien...

DZISIAJ JEST PIERWSZY DZIEŃ RESZTY MOJEGO ŻYCIA - 78

Obraz
9 lutego 2020 - dzień siedemdziesiąty ósmy   Można powiedzieć, że wróciłem.  Jeszcze tak delikatnie, jeszcze trochę nieśmiało, ale wróciłem.  Postaram się kontynuować to, co zacząłem siedemdziesiąt osiem dni temu.  Więcej:  postaram się wejść na kolejny wyższy poziom mojej walki o doprowadzenie się do porządku.   Sprawa złożonego w pracy wypowiedzenia, nie da się ukryć, mocno mną wstrząsnęła i w dodatku zmieszała.  Ale staram się już z tego wyjść i być jeszcze silniejszym.   To moje ostatnie ważenie.  Optymistyczne. Najniższa waga od dawien dawna.  No, ale to było trzy dni temu.  Weekend to trochę za dużo chleba, kilka wegańskich kiełbasek, a dziś, nie ma co czarować -  lody.   Na szczęście wegańskie, ale zawsze z cukrem.  Kupiłem wczoraj w czasie zakupów w Auchan.  Promocja - 5PLN, grzechem byłoby pominąć.  A dziś -  w ramach poszukiwania słodkości dla podniebienia,  zjadłem cztery r...

DZISIAJ JEST PIERWSZY DZIEŃ RESZTY MOJEGO ŻYCIA - 75

Obraz
6 lutego 2020 - dzień siedemdziesiąty piąty Zmarł Romuald Lipko. Właściwie nie znałem osobiście człowieka.  Nigdy go nie spotkałem i nie spotkam, chyba że na Balu Wszystkich Świętych.  Właściwie fanem Budki Suflera byłem tylko przed wieloma laty.  Ostatnie przeboje nie budziły już we mnie zainteresowania.  Ale mimo wszystko jest coś niewyobrażalnego w tym, że owoce życia takiego człowieka są przy nas tak blisko, tak namacalnie blisko.   Bo czymże w końcu jest to, że powstaje piosenka, którą możesz w całości zaśpiewać i zanucić w każdej sekundzie? Od początku, aż  do samego końca. Nie wiem ciągle, dlaczego zaczęło się tak... czemu zgasło?  Też nie wie nikt... Możemy dopisać kolejną postać do CZASU OŁOWIU...