Posty

DZISIAJ JEST PIERWSZY DZIEŃ RESZTY MOJEGO ŻYCIA - 62

Obraz
24 stycznia 2020 - dzień sześćdziesiąty  drugi Wygląda na to, że tytułowe zawołanie z mojego bloga nabrało prawdziwego znaczenia.  Podjąłem wczoraj  bardzo ważną decyzję.  Być może  będzie to najważniejsza moja decyzja od wielu, wielu lat. 

DZISIAJ JEST PIERWSZY DZIEŃ RESZTY MOJEGO ŻYCIA - 57

Obraz
19 stycznia 2020 - dzień pięćdziesiąty siódmy Trwa mój maraton z serialem DOM Z PAPIERU.     Trzynaście odcinków pierwszego sezonu, a teraz kolejne z drugiego.  Wciągająca historia napadu na mennicę państwową w Hiszpanii. Szachowa rozgrywka między Policjantem a Złodziejem. Pomysł, plan B, plac C, zawsze wszystko przewidziane, zaplanowane i realizowane.  I wiecie, co jest najciekawsze:  po obejrzeniu tylu odcinków nadal nie wiem, czy ja widz, sympatyzuję ze Złodziejami, czy Policjantami.   Zwykle w serialach jest tak, że od początku wiadomo, kto jest kim i z którą postacią trzymamy więź sympatii. Zwykle oglądamy kolejne odcinki  i czekamy, kiedy źli ludzie zostaną wreszcie zdemaskowani.  Tutaj tak nie jest.  Nadal nie wiem, z kim sympatyzuję.   A w Premier Leaque bez zmian:  Kolejny krok bliżej nieba!  

DZISIAJ JEST PIERWSZY DZIEŃ RESZTY MOJEGO ŻYCIA - 56

Obraz
18 stycznia 2020 - dzień pięćdziesiąty szósty Sobotni spacer.  Pojechałem autobusem na Jasień, a stamtąd nowo otwartą aleją Pawła Adamowicza dotarłem na Morenę, potem Myśliwskie Wzgórza, poligon, Wiszące Ogrody, Auchan i do domu.   Jak się od dłuższego czasu nie wędruje po mieście, to można się solidnie zdziwić.  Nad Poligonem, Wróbla Stawem, stoją już domy, można powiedzieć, że stoi całe osiedle domów.  Wprawdzie jeszcze nie zamieszkane, ale to tylko kwestia czasu.  Poligon -  to takie moje magiczne miejsce na ziemi. Jeśli nie możesz mieć domu w Bieszczadach,  to chociaż starasz się mieć swoje Bieszczady w domu. I właśnie takim miejscem dla mnie jest Poligon. Jeziorko zwane Wróbla Staw, będące częścią  wojskowego poligonu.  Potem to jezioro, te łąki i lasy wokół niemal w centrum miasta to było moje magiczne miejsce. Wędrówki, spacery, samotne, z kolegami, z dziewczynami, z rodziną, z dziećmi.   Pod wielkim drzewem n...

DZISIAJ JEST PIERWSZY DZIEŃ RESZTY MOJEGO ŻYCIA - 55

Obraz
17 stycznia 2020 - dzień pięćdziesiąty piąty Okazało się, że  liczenie kalorii przynosi zupełnie niespodziewane rezultaty i bywa zaskakujące.   Wydawało mi się, że po tylu latach zmagania się z odchudzaniem, dietami, kaloriami itp, nic mnie już nie zaskoczy, a jednak się zdziwiłem.  Wczoraj na obiad zjadłem twarożek ze słonecznika. Zresztą, bardzo smaczny twarożek.  Doprawiony solą i pieprzem, z dodatkiem  rzodkiewki, cebuli i szczypiorku niemal do złudzenia przypominał znane, mleczne twarogi.  Przygotowałem również  z drugiej porcji słonecznika mleko, ale to nie był udany produkt.  Wyszło mocno gorzkie, być może zbyt intensywne, a w dodatku po nocy w lodówce uległo rozwarstwieniu i nie wygląda zachęcająco.   Ale twarożek -  pierwsza klasa.   Był więc twarożek, do tego dwie kiełbaski wegańskie - wszystko ok.  I teraz pora na moje odkrycie związane z liczeniem kalorii.  Pieczywo.  Wiedziałem, że...

DZISIAJ JEST PIERWSZY DZIEŃ RESZTY MOJEGO ŻYCIA - 53

Obraz
15 stycznia 2020 - dzień pięćdziesiąty trzeci Wreszcie mała chwila tryumfu.  Długo na to czekałem, ale wreszcie jest oczekiwany spadek wagi.  Wczoraj spożycie znacznie poniżej przyjętej normy dziennej kalorii (1100), do tego sporo spacerowania (wczoraj ponad siedem kilometrów, dziś ponad osiem), no i efekt przyszedł. Nawet można powiedzieć, że przybiegł.   To najniższa waga od kiedy zacząłem się obecnie odchudzać.  Spadek wagi powyżej 9 kilogramów, czyli ponad 21% planu zostało wykonane.  Teraz powoli (albo szybko :)) trzeba zgubić pozostałą nadwyżkę i będzie dobrze.  Dziś w związku z popołudniowym spacerem  obiad był przygotowany na szybko, czyli musli z bananem i dodatkami.  Zrobiłem również twarożek ze słonecznika, ale to dopiero na jutrzejszy posiłek.  Brawo, ja:)  

DZISIAJ JEST PIERWSZY DZIEŃ RESZTY MOJEGO ŻYCIA - 52

Obraz
14 stycznia 2020 - dzień pięćdziesiąty drugi Walczę, próbuję, trwam.  Dziś na obiad smażone placki z jabłkami. A dokładnie placki z mąki orzechowej, owsianej, płatków owsianych, startych jabłek i bananów oraz mleka ryżowego.  Nieźle, prawda?   A propos mleka ryżowego.  To jest to mleko roślinne, które w swoim naturalnym stanie jest bardzo słodkie.  Jest tak słodkie, że aż .. za słodkie.   Wróciłem do liczenia kalorii.   Dzisiejsze dane: Instrukcja zestawienia: produkt, ilość, kalorie na szklankę, albo sztukę, na zielono (albo na czerwono, jeśli przekroczę dzienną normę 1100 spożytych kalorii) kalorie,  na niebiesko  wartość  w stosunku do przyjętej normy 1100kcal. Oby na minusie:)

DZISIAJ JEST PIERWSZY DZIEŃ RESZTY MOJEGO ŻYCIA - 50

Obraz
12 stycznia 2020 - dzień pięćdziesiąty Dawno mnie tu nie było.  To efekt lekkiego "przygaśnięcia".  Nowy Rok, urodziny,  to dla mnie zawsze trudny okres. A do tego ostatnie dni nie układają się najlepiej.   Do pracy powinno się chodzić z przyjemnością.  A jeśli nie z przyjemnością, to przynajmniej bez większego stresu.  A u mnie tak nie jest.  Lubię swoją pracę, lubię współpracę z dziewczynami, z chłopakami z magazynu.  Cieszę się, kiedy jestem im potrzebny, kiedy mogę w czymkolwiek pomóc, to dodaje mi sił.  Ale niestety, ta zasada nie działa w kontaktach z kierownikiem.  Z jakiegoś powodu nie mogę się z nim porozumieć. Kiedyś, byłem jedną z tych osób, które były w tym oddziale ważne, z którymi się rozmawiało, pytało o zdanie. Teraz zostałem totalnie odcięty od wszystkiego, co istotne dla oddziału. Zamykają przede mną drzwi, nie jestem potrzebny.  Gorzej - o sprawach dotyczących moich podwładnych kierownik debatuje...