Posty

MOJE ROZMOWY Z WEISEREM - 12

Obraz
  A wiesz, Weiser, że ułożyłem nową playlistę? Nie wiesz, co to playlista? No, wiesz, to taki zestaw piosenek, które sobie wybierasz, układasz w odpowiedniej kolejności i przygotowujesz, aby w odpowiednim czasie te piosenki po kolei przedstawić. Ewentualnie poprosić kogoś, żeby to zrobił za ciebie.    Tak, w tym przypadku tę playlistę, zdecydowanie, będzie musiał ktoś za mnie przedstawić, bo to będzie playlista mojego własnego pogrzebu.   Nie jestem pewien, czy wtedy będę miał wpływ na to, co będzie się działo, więc muszę to zrobić już teraz.  Jak to się mówi, zawczasu.    Zresztą, czasy teraz takie, że mimo wszystko warto trochę zadbać o przyszłość.  Eddie van Hallen ostatnio zmarł, Kaczyński był na kwarantannie, a mnie też ostatnio gardło boli…   Ja nie wiem, Weiser, czy ty miałeś swój własny pogrzeb, bo może jednak to prawda, co mówił Piotr, że widział was idących z Elką za rękę, tam w górę, ku widnokręgowi i wyglądaliście, jakby to b...

MOJE ROZMOWY Z WEISEREM - 11

Obraz
  Wiesz, Weiser, co ostatnio wymyśliłem? Jakiś czas temu wymyśliłem taki termin, że jestem z pokolenia dzieci z kluczem na szyi.    Teraz trudno to sobie wyobrazić, ale wtedy, prawie pół wieku temu.   Kurde, Weiser, jak to brzmi – prawie pół wieku temu.   Wtedy nikt nie bał się złodziei, morderców, pedofili, choć przecież zapewne byli w społeczeństwie i w tamtych czasach, tylko nie rozmawiało się wtedy o tym na twitterze czy facebooku.   Mieliśmy swoja „czarną wołgę” i to nam wystarczyło do globalnego strachu przed nieznajomymi.   Dzieci miały po sześć – siedem lat, wracały ze szkoły, zjadały coś na szybko, bo rodzice nie wrócili jeszcze z pracy i wybiegały na podwórko.   Nie mieliśmy kieszeni, bo dobre dżinsy były wtedy rarytasem, więc klucz od domu nosiliśmy na sznurku zawieszonym na szyi. I tak biegaliśmy do wieczora, nie zważając na głód, na zimno, na wołanie mamy z balkonu, czy na „czarną wołgę”.   To były piękne czasy.   Osta...

MOJE ROZMOWY Z WEISEREM - 10

Obraz
  A wiesz, Weiser, że widziałem w tym tygodniu świetny serial?     Co to serial?   No to wyobraź sobie, że siedzisz z Elką na piasku, na plaży w Jelitkowie, zamykasz oczy, ona zamyka oczy i opowiadacie sobie historie zapisane pod powieką.  Wasza wyobraźnia podpowiada wam różne historie, różne wizje, a wy je sobie przedstawiacie.  No to serial, to to taka długa opowieść spod powieki, tylko że otrzymujemy ją w postaci filmu, który oglądamy.   Oglądałeś przecież filmy.  Pamiętam, że chodziłeś z Elką, Szymonem i Piotrem do Zetempowca, co to go po wojnie przerobili z kościoła św. Pawła i nazwali Capitol, na projekcje dla dzieciaków, a czasem, jak uzbieraliście trochę drobnych monet, stary Jasiński, który pilnował tylnego wyjścia, wpuszczał was na filmy dla starszych.   A wiesz, Weiser, że ja też chodziłem do tego kina?  Tylko, że ono nazywało się już Znicz.  A teraz?  Teraz to nie ma już tego kina, jak równ...

MOJE ROZMOWY Z WEISEREM - 9

Obraz
  O co w tym całym tenisie chodzi Wiesz, Weiser, tenis jest stary jak świat i nawet ty go dobrze pamiętasz.   Pamiętasz jak Jadwiga Jędrzejowska zamiatała swoją długą suknią i spodenkami wimbledońską trawę.   Tak było. Tenis to generalnie sport indywidualny, choć gra się również parami (debel), albo kobieta z mężczyzną (mikst) ale to już rozgrywki mniej popularne.   Kiedyś pamiętam, że istniały również zawody ligowe, gdzie zawodnicy rywalizowali w barwach swoich klubów o mistrzostwo Polski.   Pamiętam, że uczestniczyła w tym nawet drużyna gdańskiej Lechii, ale to było dawno i chyba już nie prawda.   Istnieją także zawody drużynowe, gdzie zawodnicy rywalizują w barwach swoich narodowych drużyn.   Dawniej były to zawody rzeczywiście prestiżowe, ale obecnie prestiż tych rozgrywek mocno podupadł.   Mecz Pucharu Davisa (panowie) i Pucharu Billie Jean King (dawniej Federacji) – kobiety, oraz Puchar Hopmana (kobieta i mężczyzna w drużynie) dziś budzą...