Posty

MOJE ROZMOWY Z WEISEREM - 4

Obraz
  Bo wiesz, Weiser,  zawsze wydawało mi się, że ja nie mam w życiu  szczęścia do pieniędzy.  A może też do kobiet, ale tego nie byłem do końca pewny.  Ale teraz to chyba już, niestety, wiem.  Poznałem kobietę.  Sympatyczną kobietę. Była moją przyjaciółka, przez moment myślałem, że nawet trochę więcej.  Ale to już nie ważne.  Była w kłopocie finansowym. No wiesz, czasem tak bywa.  I okazało się, że jestem jedynym, które zechce jej pomóc ten kłopot rozwiązać. Przynajmniej tak wtedy mówiła, bo teraz to ja już nic nie wiem.  I pożyczyłem jej na dwa dni 1600 złotych.  Wszystkie pieniądze, jakie miałem, bo przecież wiesz, Weiser, że ja zawsze mam problem z pieniędzmi.  Ale byłem, akurat po wypłacie zasiłku chorobowego więc pomogłem, no bo jak nie pomóc przyjaciółce.  A teraz mijają dwa tygodnie, a ja tych pieniędzy nie mam.  Nie wiem co się dzieje.  Na początku wszystko było  w porządku, ale potem zaczęły się...

MOJE ROZMOWY Z WEISEREM - 3

Obraz
  A wiesz, Weiser, że Michał Kwiatkowski wygrał wczoraj etap Tour de France?   Ty też miałeś kiedyś rower. Pamiętam jak woziłeś nim Elkę do naszej strzelnicy w starej, opuszczonej żwirowni, koło Niedźwiednika, który wtedy nie był jeszcze tym Niedźwiednikiem, który teraz znamy.  Więc wyobraź sobie, że nasz kolarz wygrał etap Wielkiej Pętli.  - Co mówisz?  Że to tylko jeden etap i że inni nie walczyli już na całego, a jego kolega z drużyny podarował mu wygraną?  Otóż nie, Weiser.  Kolarstwo, które tak bardzo lubię, to jeden z najtrudniejszych sportów w całej palecie dyscyplin.  Tam nie ma mowy o żadnym przypadku. Tam przyszłe, ewentualne, sukcesy wykuwa się ciężką, morderczą wręcz pracą.  Godzinami spędzonymi na rowerze, kilometrami przejechanych gór i dolin, podjeżdżaniem pod najwyższe góry świata, w słońcu, deszczu, czasem nawet w śniegu. I zawsze chętnych do wielkiego splendoru jest wielu.  Czasem choć jesteś wielki, choć jesteś Mi...

MOJE ROZMOWY Z WEISEREM - 2

Obraz
  Wiesz Weiser, depresja, to wredna  choroba.  Zawsze podstępna, zawsze nadchodzi znienacka, zawsze budzi zdziwienie.  Głównie tych, którzy widzą z boku osobę pozytywną, zaangażowaną, pozornie szczęśliwą i spełnioną. I nie dostrzegają, bo przecież nie mogą tego dostrzec, że taki człowiek choruje.   Podstępna, Weiser.  I wredna.  Zawsze udaje przyjaciółkę, zawsze mówi ci, że będzie zawsze z tobą, proponuje, żeby się z nią zaprzyjaźnić. Mówi, że nie chce nic, a obiecuje wiele.  Ale to nie jest prawda.   Jest nieszczera. Zawsze w końcu zabierze ci wszystko, co masz, wszystko, co najważniejsze.  Każdą radość, każdy uśmiech, każdą chwilę skutecznego działania.  Aż w końcu nie masz już siły na nic. Wykonujesz (jeszcze) najważniejsze, najbardziej konieczne do przetrwania rzeczy. O pozostałe, Weiser, już nie dbasz. Już przestają być ważne i potrzebne. Już ich nie widzisz.  Dlatego patrz, Weiser, dalej na świat tymi swoimi mąd...

MOJE ROZMOWY Z WEISEREM - 1

Obraz
  Saskia, uśmiechnij się do mnie! Bo wiesz Weiser, byłem dziś z moją córką, Saskią, odebrać jej dyplom ukończenia Wydziału Lekarskiego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.  Pytasz, czy jestem dumny?   Oczywiście, Weiser, że jestem dumny. Sześć lat ciężkich studiów i moja ukochana córka zostaje lekarzem.  Czy ojciec może nie być w tym momencie dumny ze swojego dziecka, czy może nie uronić dumnej łzy?  Zapewniam cię, że nie może.  Wiesz, Weiser, ostatnio dużo rozmyślałem o swoich najpiękniejszych chwilach w życiu. Wiesz, pierwszy pocałunek, pierwszy sex, pierwsze wypowiedziane  słowo kocham cię,  pierwsze i każde kolejne wygrane derby z Arką, i wiele, wiele innych, mniej już bardziej,ważnych spraw.  Ale choć zabrzmi to okropnie banalnie, to te wszystkie miłe rzeczy bezwzględnie dystansują moje dzieci. Ten pierwszy moment, kiedy mogłem je zobaczyć i wszystko, czego dzięki nim później doświadczyłem, to są najwspanialsze momenty mojego życia....

DZISIAJ JEST PIERWSZY DZIEŃ RESZTY MOJEGO ŻYCIA - 283

Obraz
31 sierpnia 2020 - dzień dwieście osiemdziesiąty trzeci. Poniedziałek. Dziś 40 rocznica Porozumień Sierpniowy, czyli obalenia komuny wielkim, narodowym zrywem społecznym, w sposób bezkrwawy.  Dziś jesteśmy narodem tak bardzo podzielonym, z tak potężną wyrwą oddzielającą jednych od drugich, że nie da się tego słowami opisać.  Lech Wałęsa - bohater tamtych dni, obecnie prześladowany przez obóz rządzący, złożył kwiaty pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców.  Kwiaty zostały usunięte, żeby kamery relacjonujące wizytę delegacji rządowej nie uchwyciły tego wieńca od Wałęsy.  Nie umiem tego opisać... Solidarność -  kiedyś:   Dziś,  to już historia.   Nie jesteśmy już razem

DZISIAJ JEST PIERWSZY DZIEŃ RESZTY MOJEGO ŻYCIA - 267

Obraz
15  sierpnia 2020 - dzień dwieście sześćdziesiąty siódmy Sobota. Zmarła Ewa Demarczyk...

DZISIAJ JEST PIERWSZY DZIEŃ RESZTY MOJEGO ŻYCIA - 266

Obraz
14  sierpnia 2020 - dzień dwieście sześćdziesiąty szósty Piątek. Białoruś walczy! Tydzień temu odbyły się na Białorusi wybory prezydenckie.  Wszystko przebiegało według znanego i powielanego schematu.  Zastraszanie przez reżim Łukaszenki kandydatów opozycyjnych, aresztowania.  Na chyba 10 dni przed wyborami kontrkandydaci obecnego prezydenta - dyktatora  przebywali w więzieniu.  I wtedy objawiła się Svetłana Ciechanowska. Żona jednego z tych, którzy zostali aresztowani postanowiła walczyć dalej.  Zarejestrowała swój komitet i wyszła do ludzi. Nigdy wcześniej nie była związana z polityką i może właśnie dlatego ludzie jej uwierzyli.  Porwała za sobą tysiące, zastraszonych do tej pory rodaków. W wyborach uzyskała olbrzymie poparcie, ale jak to w krajach totalitarnych bywa  wyniki zostały bezczelnie sfałszowane.  Łukaszenka  przypisał sobie wygraną ponad 80%.  Ale tym razem sprawy nie potoczyły się ju...