Posty

MOJE ROZMOWY Z WEISEREM - 7

Obraz
  O co w tym całym kolarstwie chodzi? Kolarstwie szosowym, bo przecież mamy jeszcze odmianę torową, górską czy przełajową. Na rowerach jeżdżą niemal wszyscy, jeżdżenie rowerem, to pewnie jedna z najpopularniejszych dyscyplin, ale samo zawodowe kolarstwo jest sportem wbrew pozorom mocno skomplikowanym i bez wyjaśnienia kilku istotnych spraw, będzie dla niektórych trudny do obserwowania. Przede wszystkim kolarstwo, wbrew temu, co można pomyśleć, jest sportem INDYWIDULNYM. To bardzo ważne, żeby właściwie pojąć istotę tego sportu.   Raz do roku są mistrzostwa świata, raz na cztery lata wyścig w ramach igrzysk olimpijskich i wtedy zawodnicy walczą o splendor w barwach swoich krajów.   Cały pozostały rok jeżdżą dla swoich pracodawców w klubowych barwach.   To zespoły, których sponsorami są firmy produkujące sprzęt kuchenny, rowerowy, obuwie, chemię, loterie, linie lotnicze, usługi telewizyjne i inne.   Przywiązania do barw i nazw drużyn praktycznie nie ma, zmien...

MOJE ROZMOWY Z WEISEREM - 6

Obraz
  A wiesz, Weiser, że zakochałem się?   Jak w tej głupiej  piosence odtwarzanej w dzieciństwie ze zdartej i porysowanej pocztówki dźwiękowej.   Wiesz co to pocztówka dźwiękowa, prawda?  Chociaż tego nie muszę Ci tłumaczyć.    Ta piosenka, to była taka, że zawsze się zastanawiałem czy w niej chodzi o afirmację macierzyństwa, czy jednak jest jest bardziej przyziemna i nawołuje do małżeńskiej zdrady...  Nic nie mów, wiem, co obiecywałem, pamiętam.  Doskonale pamiętam, bo odczuwam to z każdym dniem coraz mocniej.  Z każdym nie zapłaconym rachunkiem, z każdą kolejną zaległością finansową.  Nie chciałem, żeby znowu mnie to dopadło,  za bardzo bolało, za bardzo  zniszczyło moje życie.  Nie liczyłem, że moje problemy finansowe już nigdy nie wrócą.  To byłoby zbyt piękne.  Liczyłem się z nawrotem strachu w momencie  walko o nowa pracę, o nowe źródło utrzymania. Bo w końcu trzeba mieć w życiu  troc...

MOJE ROZMOWY Z WEISEREM - 5

Obraz
  A wiesz, Weiser, że Filip zdał maturę? Pytasz, czy się cieszę?    Nawet jeśli nie jest to najlepsza matura pod słońcem, nawet jeśli dużo było z tym problemów, to bardzo się cieszę.   Bo wiesz co, Weiser, pewnych rzeczy nie da się w życiu stopniować, pewnych rzeczy nie można układać równolegle.   Nie można porównywać tego, że jedno dziecko kończy z wyróżnieniem uniwersytet, a drugie z trudem zdaje maturę. Dla rodzica to są równoważne szczęścia. Mam nadzieję, Weiser, że to będzie dla Filipa moment przełomowy, że zobaczy, że warto w życiu stawiać sobie jakieś cele i do nich dążyć.   Nie zawsze to muszą być wielkie cele, ale ważne, że do nich dążymy. Satysfakcja z osiągnięcia, zawsze jest bezcenna. Teraz pora na dalsze kroki.   Nigdy nie stawiałem przed swoimi dziećmi żadnych zadań.   Nie oczekiwałem, że będą takie, albo inne. Że będą najlepsze w jakiejś dziedzinie i będę mógł się nimi pochwalić znajomym. Zawsze widziałem w nich człowieka, n...

MOJE ROZMOWY Z WEISEREM - 4

Obraz
  Bo wiesz, Weiser,  zawsze wydawało mi się, że ja nie mam w życiu  szczęścia do pieniędzy.  A może też do kobiet, ale tego nie byłem do końca pewny.  Ale teraz to chyba już, niestety, wiem.  Poznałem kobietę.  Sympatyczną kobietę. Była moją przyjaciółka, przez moment myślałem, że nawet trochę więcej.  Ale to już nie ważne.  Była w kłopocie finansowym. No wiesz, czasem tak bywa.  I okazało się, że jestem jedynym, które zechce jej pomóc ten kłopot rozwiązać. Przynajmniej tak wtedy mówiła, bo teraz to ja już nic nie wiem.  I pożyczyłem jej na dwa dni 1600 złotych.  Wszystkie pieniądze, jakie miałem, bo przecież wiesz, Weiser, że ja zawsze mam problem z pieniędzmi.  Ale byłem, akurat po wypłacie zasiłku chorobowego więc pomogłem, no bo jak nie pomóc przyjaciółce.  A teraz mijają dwa tygodnie, a ja tych pieniędzy nie mam.  Nie wiem co się dzieje.  Na początku wszystko było  w porządku, ale potem zaczęły się...

MOJE ROZMOWY Z WEISEREM - 3

Obraz
  A wiesz, Weiser, że Michał Kwiatkowski wygrał wczoraj etap Tour de France?   Ty też miałeś kiedyś rower. Pamiętam jak woziłeś nim Elkę do naszej strzelnicy w starej, opuszczonej żwirowni, koło Niedźwiednika, który wtedy nie był jeszcze tym Niedźwiednikiem, który teraz znamy.  Więc wyobraź sobie, że nasz kolarz wygrał etap Wielkiej Pętli.  - Co mówisz?  Że to tylko jeden etap i że inni nie walczyli już na całego, a jego kolega z drużyny podarował mu wygraną?  Otóż nie, Weiser.  Kolarstwo, które tak bardzo lubię, to jeden z najtrudniejszych sportów w całej palecie dyscyplin.  Tam nie ma mowy o żadnym przypadku. Tam przyszłe, ewentualne, sukcesy wykuwa się ciężką, morderczą wręcz pracą.  Godzinami spędzonymi na rowerze, kilometrami przejechanych gór i dolin, podjeżdżaniem pod najwyższe góry świata, w słońcu, deszczu, czasem nawet w śniegu. I zawsze chętnych do wielkiego splendoru jest wielu.  Czasem choć jesteś wielki, choć jesteś Mi...

MOJE ROZMOWY Z WEISEREM - 2

Obraz
  Wiesz Weiser, depresja, to wredna  choroba.  Zawsze podstępna, zawsze nadchodzi znienacka, zawsze budzi zdziwienie.  Głównie tych, którzy widzą z boku osobę pozytywną, zaangażowaną, pozornie szczęśliwą i spełnioną. I nie dostrzegają, bo przecież nie mogą tego dostrzec, że taki człowiek choruje.   Podstępna, Weiser.  I wredna.  Zawsze udaje przyjaciółkę, zawsze mówi ci, że będzie zawsze z tobą, proponuje, żeby się z nią zaprzyjaźnić. Mówi, że nie chce nic, a obiecuje wiele.  Ale to nie jest prawda.   Jest nieszczera. Zawsze w końcu zabierze ci wszystko, co masz, wszystko, co najważniejsze.  Każdą radość, każdy uśmiech, każdą chwilę skutecznego działania.  Aż w końcu nie masz już siły na nic. Wykonujesz (jeszcze) najważniejsze, najbardziej konieczne do przetrwania rzeczy. O pozostałe, Weiser, już nie dbasz. Już przestają być ważne i potrzebne. Już ich nie widzisz.  Dlatego patrz, Weiser, dalej na świat tymi swoimi mąd...

MOJE ROZMOWY Z WEISEREM - 1

Obraz
  Saskia, uśmiechnij się do mnie! Bo wiesz Weiser, byłem dziś z moją córką, Saskią, odebrać jej dyplom ukończenia Wydziału Lekarskiego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.  Pytasz, czy jestem dumny?   Oczywiście, Weiser, że jestem dumny. Sześć lat ciężkich studiów i moja ukochana córka zostaje lekarzem.  Czy ojciec może nie być w tym momencie dumny ze swojego dziecka, czy może nie uronić dumnej łzy?  Zapewniam cię, że nie może.  Wiesz, Weiser, ostatnio dużo rozmyślałem o swoich najpiękniejszych chwilach w życiu. Wiesz, pierwszy pocałunek, pierwszy sex, pierwsze wypowiedziane  słowo kocham cię,  pierwsze i każde kolejne wygrane derby z Arką, i wiele, wiele innych, mniej już bardziej,ważnych spraw.  Ale choć zabrzmi to okropnie banalnie, to te wszystkie miłe rzeczy bezwzględnie dystansują moje dzieci. Ten pierwszy moment, kiedy mogłem je zobaczyć i wszystko, czego dzięki nim później doświadczyłem, to są najwspanialsze momenty mojego życia....